niedziela, 29 grudnia 2013

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
Kończy się rok. Za kilka dni zacznie się nowy. To dobry czas na przemyślenia. W moim życiu sporo się zmieniło w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy. Dużo też pozostało niezmiennych. To był dobry czas? Poznałem nowych ludzi. Ciekawych. Mądrych. Jednak nie tylko takich. Spotkałem też tych, których wolałbym nie poznać. Spojrzałem na swoje życie z innej perspektywy. Zapatrzyłem się. Zapomniałem, że ta, z której patrzyłem przez tyle lat nadal...

środa, 18 grudnia 2013

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
Większość lubi pomagać, pod warunkiem, że usłyszy za to brawa. Bez aplauzu nie warto. Nikt nie usłyszy. Nikt nie zobaczy. Czy lubimy pomagać tak naprawdę? Z pewnością lubimy być doceniani, czuć się lepszymi, rosnąć w oczach ludzi, którzy zobaczą jak rzucamy banknoty na tacę, lub wspieramy akcje charytatywne. Usłyszmy ogłoszenia parafialne, datki na kościół - to czysty biznes. Ksiądz weźmie kasę, za nią wykona usługę promowania nazwiska "darczyńcy"...

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
Parę dni temu dostałem pewną wiadomość. Zaczynała się od słów "Nic tylko się załamać". Przeczytałem ją kilka razy. Odłożyłem telefon. Odpisałem nazajutrz. Swoją wiadomość zacząłem słowami "Nogi nadal masz dwie, ręce też, więc nie jest tak źle". W odpowiedzi przeczytałem, że muszę brać wspaniałe antydepresanty. Hmmm... leków nie zmieniałem, ale rzeczywiście inaczej to wszystko zaczynam widzieć... Zawsze jest jakiś powód do radości- każde uderzenie...

czwartek, 21 listopada 2013

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
Dzisiaj nadal płoną stosy, chociaż czarownice wyginęły dawno temu. Ustawiamy je tuż poza brami kościoła, bo inaczej nie wypada. Płoną słabsi od nas a my dokładamy drewna, by płomienie za wcześnie nie zgasły.   Ile w człowieku jest człowieka? Ile prawdy w prawdzie?   Holokaust! Inkwizycja! Krwawe krucjaty! One też miały piękną ideę. Często jednak pod warstwą piękna kryje się szkaradne wnętrze. A my od początku naszego istnienia...

środa, 20 listopada 2013

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
  "Celem życia jest rozwój własnej indywidualności. Dać wyraz własnej swej naturze – oto nasze zadanie na ziemi."   Wielokrotnie pytano mnie czym dla mnie jest normalność. Napiszę wprost - normalnością jest szaleństwo. "Normy" ustala większość przeciętniaków. Czy to nie jest głupie?! Jeśli od nich odbiegamy, stajemy się szaleńcami, ale zachowujemy własną duszę.  Indywidualizm, jest naszą naturą i jej powinniśmy się trzymać....

sobota, 16 listopada 2013

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
"Ludzie znają dziś cenę wszystkiego, nie znając wartości niczego." - Oscar Wilde "Portret Doriana Graya" Aż ciężko jest uwierzyć, że Oscar Wilde, napisał te słowa w XIX w. Są tak bardzo aktualne. A może my zwyczajnie, wciąż jesteśmy tacy sami? Niezmienni od tylu lat? Może taka jest natura człowieka? Coraz więcej ludzi mówi, że "świat schodzi na psy". Oj, chciałbym tego. Psy są wierne i bezinteresowne. Są dobre. Tak, powinniśmy "zejść...

piątek, 15 listopada 2013

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
Nie dam się porwać depresji. Jest jesień. W naszym klimacie ma prawo tutaj być. Zrzucać liście z drzew. Lać deszczem. Wiać wiatrem prosto w twarz. Nie ma jednak prawa dyktowania tego, jak powinienem się czuć. Snuję, więc nowy plan. Spiskuję z przyjaciółką nadzieją, jak ją wygonić z mojego życia na stałe. Depresja jest strasznym zaburzeniem. Zdajesz sobie sprawę z tego, że masz się z czego cieszyć, jednak jesteś smutny. Płaczesz bez powodu....

wtorek, 12 listopada 2013

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
Dostałem prośbę o opisanie mojego planu dnia. Nie jest to trudne, ponieważ każdy wygląda niemal tak samo. Jako Aspie, cieszę się z tego. Mogę funkcjonować w miarę dobrze, dzięki powtarzanym schematom. Kiedyś już o tym pisałem, przepraszam jeśli się powtarzam. Jak wygląda mój plan dnia? Otóż jest on dyktowany przez moje zaburzenia autystyczne... Wstaję rano. Jak zwykle zbyt późno. W biegu biorę prysznic, wcześniej jednak zapalam papierosa. Ubieram...

czwartek, 7 listopada 2013

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
Zerwałem z chorobą, ale czy choroba zerwała ze mną? W pewnym sensie jesteśmy ze sobą związani. Udawanie, że jej nie ma, gdy rzeczywiście jest, nie ma chyba sensu. Poświęciłem, więc dzisiaj trochę czasu na przemyślenia. Doszedłem do wniosku, że jedynym sposobem, by móc z nią żyć, jest pokochanie jej. Wiem, brzmi absurdalnie, ale ma sens. Gdy polubimy wroga, przestaje być naszym wrogiem. Udawałem, że jej nie ma. Wszystkie jej objawy składowałem...

poniedziałek, 4 listopada 2013

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
"[...] Dlatego miej się na baczności. Jeżeli jesteś za słaby, by znieść cierpienie, lub po prostu go nie zrozumiesz, skończysz jak ja kiedyś – piętnastoletnie dziecko oszukane przez życie. Chociaż nigdy tak naprawdę nie byłem nastolatkiem, teraz cieszę się, gdy mogę rozmawiać z młodzieżą i przez chwilę poczuć się, jakbym był w ich wieku... Moje życie potoczyło się jednak w dobrym kierunku. Mam ogromną siłę, a gdy ją tracę, powtarzam sobie: „Cały...

piątek, 18 października 2013

Posted by Unknown |
Muszę być silny, więc taki jestem. Opanowany i uśmiechnięty, chociaż coś czasami zżera mnie od środka. Nie zasypiam, gdzieś nad ranem przez moje ciało przechodzą dreszcze, i budzę się w takiej pozycji w jakiej je poczułem. Nie potrafię tego wytłumaczyć. Wstaję z łóżka i szybko zbieram się do pracy. Wracam późno. Oglądam z żoną jakiś film. Rozmawiamy i po czasie Ewa mówi, że idzie spać, a ja walczę ze swoimi demonami, by znowu przeszły mnie...

czwartek, 10 października 2013

Posted by Unknown |
Kolejny biznes... Może teraz wypali. Nie, wypali na pewno! Pozytywne myślenie przyciąga pozytywne zakończenia. Gdzieś czytałem, że jeśli podchodzi się optymistycznie do choroby, to wytwarza się w organizmie więcej przeciwciał, czy coś temu podobnego. O tym jak potężną moc ma psychika, przekonałem się wiele razy. Kiedyś mój tato upił kolegę tymbarkiem, gdy ten myślał, że pije alkohol. Mój dziadek miał astmę, którą wyleczył psycholog. W szpitalu...

czwartek, 3 października 2013

Posted by Unknown |
Nadzieja jest zawsze. Przecież nie może być wiecznie źle. Bywa, więc raz lepiej, raz gorzej. Tak jak powinno być. Musi być jakaś równowaga. Gdyby nie zło, nie wiedzielibyśmy czym jest dobro. Gdyby nie bieda, obce byłoby bogactwo. Jeśli coś staje się codziennością, niezmienną i trwającą zawsze, przestaje mieć jakąkolwiek wartość. Czuję się źle, ale wczoraj było dobrze. Doceniam "wczoraj" a teraz walczę o "dzisiaj", trzymając w dłoniach nadzieję...

niedziela, 22 września 2013

Posted by Unknown |
Jakiś czas temu przyjaciel zapytał się mnie czego boję się najbardziej. Bałem się wtedy wielu rzeczy. Kilka dni temu wszystko się zmieniło i boję się mniej... " 1. Boję się, że za parę lat będę jak Zając. Nie chodzi mi o zwierzaka, ale znajomego o takim nazwisku, który tak jak ma "żółte papiery" i jest... hmmm... taki, jakim ja boję się stać. Nie widzę go już ze dwa lata, najprawdopodobniej jest zamknięty w jakimś psychiatryku. 2. Boję...

niedziela, 15 września 2013

Posted by Unknown |
Jestem pewny pewnej niepewności. Płaczę śmiechem i myślę bezmyślnie. Tej schizofrenicznej nocy mam nadzieję, że nadzieja nie jest beznadziejna i warto było zamienić na nią swoją "skorupę". Boję się wielu rzeczy, ale nie boję się bać, a to znacznie zmniejsza lęk i pomaga go opanować. Jestem Krysiek, Krysio, Krysti, Kryspi, Krystek. Jestem każdym, kim mogę być. Jestem sobą. Dzisiaj rozpłakałem się na filmie. Pomyślałem - "Cholera, człowieku!...

wtorek, 27 sierpnia 2013

Posted by Unknown |
Od dwóch miesięcy oglądam wschody słońca... Nie jest to już przyjemne. Chcę przespać chociaż jedną noc i śnić o czymś dobrym... Jestem szczęśliwy. Pomimo głazów, o które często się potykam, wiem, że życie jest piękne i cieszę się nim. Dlaczego nie mogę spać? Którejś nocy pisałem na czacie z psychologiem. Tłumaczył mi czym jest podświadomość. Za dużo nie zrozumiałem, literki na monitorze stawały się wielkie, by po chwili stać się niewidoczne....

czwartek, 8 sierpnia 2013

Posted by Unknown |
Już wiem, że urodziłem się po to, by móc go kochać. Małe ziarenko pod sercem mojej żony nie zdradza jeszcze swojej płci. Nie zżera mnie ciekawość - chłopiec czy dziewczynka, po prostu jestem szczęśliwy. O tym, że będziemy rodzicami dowiedzieliśmy się z Ewą w trzecią rocznicę naszego ślubu. To był długo wyczekiwany dzień... Zasadzić drzewo i zbudować dom? Zacznę od stworzenia domu, budowa jest zbyt łatwa. Uczucia tworzą piękne domy wszędzie...

wtorek, 23 lipca 2013

Posted by Unknown |
Co mam wspólnego z Wojaczkiem i Leninem? Co łączy mnie z Sokratesem i Einsteinem? Obejrzyjcie koniecznie. W tle muzyka genialnej - Vanessy Mae. ...

poniedziałek, 8 lipca 2013

Posted by Unknown |
Nie pójdę na piwo z wokalistą Nirvany. Nie przyjęli mnie do klubu 27... Za kilka dni kończę dwadzieścia osiem lat. Wiek jest bez znaczenia dopóki nie utrudnia życia. Mój nie utrudnia, nie jest więc zły. Czuję się jak starzec, chociaż moja twarz nie zdradza wieku ducha. Co tu po mnie? Zamiast męczyć się tutaj, wolałbym pić piwo z Kurtem Cobainem. Dogadalibyśmy się, jesteśmy jeszcze rówieśnikami. Nie przyjęto mnie jednak do klubu....

sobota, 29 czerwca 2013

Posted by Unknown |
Staram się nie dzielić z Wami w tym miejscu recenzjami mojej książki, ale ta uderzyła we mnie z wielką siłą. Zrecenzowana jest moja dusza, nie tylko książka... "spotykam się ze sobą, by Cię przestrzec (…) „Spektrum” skutkuje emocjonalnie skrajnym szaleństwem. Wściekłość, przygnębienie, absolutny spadek radości- Głuszko podzielił mnie na części i wchłonął w swoje podepresyjne zwierzenia. Trzymał i podtrzymywał siły życia. Zmusił do patrzenia w puste oczy wariatów w miejscu bez zasięgu szczęścia.   Byłam i wciąż jestem zła na autora...

piątek, 21 czerwca 2013

Posted by Unknown |
Bo kim jest człowiek co nie ma w sobie wiary? - Jabłoń co rodzi kamienie nawet późną jesienią...? Dobrze jest w coś wierzysz. Jeśli Twoja wiara nie jest zła i daje Ci nadzieję nie przestawaj wierzyć... Nie ważne kim, lub czym jest Twój Bóg, jeśli jest dobry to dobrze, że w niego wierzysz... W świecie, w którym przyszło nam trwać brakuje nadziei... Coraz mniej jest również dobra... Wojny prowadzą ludzie z Nagrodami Nobla w dziedzinie pokoju, niesprawiedliwość dotyka sprawiedliwych, ból nieszczęśliwych, nieszczęście niewinnych... Z kolei ci,...

sobota, 8 czerwca 2013

Posted by Unknown |
Zapowiada się piękny dzień. Wreszcie zaświeciło słońce, jest weekend... Piję kawę i gapię się od godziny przez okno. Uśmiecham się. Jest dobrze. Pójdę na zastrzyk i do pracy. Dzisiaj dźwięki zadają mi większy ból niż zwykle, więc posłucham rady lekarza i założę słuchawki. Jest słonecznie i ciepło. Dzisiaj nie trzeba mi więcej. Po wczorajszej rozmowie z psychologiem utwierdziłem się w przekonaniu, że są rzeczy, których nauka i (lub) kościół...

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Posted by Unknown |
- Co słychać? Spojrzałem z uśmiechem i po chwili wahania odpowiedziałem najkrócej jak się dało - W porządku, a u Ciebie? Co u mnie słychać? Codzienność wtopiła się w rutynę, której kiedyś tak bardzo pragnąłem. Wstaję rano do pracy. Witam dzień wiązanką wulgaryzmów, bólem głowy lub jednym i drugim. Piję kawę, zbieram się i pokonuję krótką drogę do pracy. Loguję się do systemu, drukuję ofertę, później ją wywieszam a w między czasie piję kolejną...

środa, 29 maja 2013

Posted by Unknown |
Widzę świat w odcieniach szarości. W nadnaturalnych, ostrych barwach. Patrzę na ludzi z ciekawością, lecz nigdy im w oczy. Słucham muzyki dla złagodzenia bólu, nie dla przyjemności. Biorę tabletki, by czuć się mniej źle a nie po to by było dobrze. Jestem ograniczony i wolny jednocześnie. Zakochany i nienawidzący zarazem. Bezsilny i pełen nadziei. Jestem Krystian i mam kilka lat za mało by powiedzieć, że zobaczyłem wiele, choć zobaczyłem...
Posted by Unknown |
Pojawiają się nagle. Trwają krótko lub latami. Próbowałem dzisiaj cofnąć się myślami do znajomości, na których kiedyś bardzo mi zależało. Przyjaźnie urywały jakieś wydarzenia lub zwyczajnie czas. Wiele razy zostałem zraniony. Nie żałuję żadnej. Złe dały mi szkołę, a dobre piękne wspomnienia.  Ostatnio myślałem o znajomościach internetowych. Wspieramy siebie na wzajem. Poświęcamy czas i darzymy sympatią. Wszyscy pragniemy bliskości,...
Posted by Unknown |
"Nie ma nadziei na przyszłość - oświadczył Śmierć. - Więc co nas tam czeka? Ja - Ale poza tobą? - Śmierć spojrzał na niego ze zdziwieniem. Słucham? Sztorm nad nimi osiągnął szczyt. Jakaś mewa przeleciała obok nich, tyłem. - Chciałem powiedzieć - wyjaśnił z goryczą Ipslore - że na tym świecie jest chyba coś, dlaczego warto żyć. Śmierć zastanowił się przez chwilę. KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE." Terry Pratchett  Mówią ...
Posted by Unknown |
Rutyna. Jej mam się trzymać. Taka jest rada lekarza. Szaleństwem jest zrezygnowanie z porannej kawy, zaburzenie planu dnia. Jestem nudziarzem. Nie staram się już mówić na siłę. I tak większość, jak nie wszyscy mnie nie polubią. Wtopiłem się w społeczeństwo i zapomniałem o sobie. O tym kim i jaki naprawdę jestem. Tak szczerze, chciałem zapomnieć. Niezrozumienie. Każdy zaburzony jest nim zamrożony. Choroba psychiczna, zaburzenia autystyczne...
Posted by Unknown |
Są chwile, gdy jesteśmy bezradni. Nic nie zależy od nas. Moja babcia mówi, by oddać problem Jezusowi i mieć nadzieję. Lekarz, by założyć okulary przeciwsłoneczne i się przytulać. Bliscy rozkładają ręce. Otoczenie każe się uśmiechać i wziąć w garść. Słucham tych wszystkich rad. Modlę się. Mam nadzieję. Uśmiecham i staram się nie okazywać swojego stanu. Na nic zdają się ich słowa. Jestem bezradny. Leki nie istnieją. Nie takie, które mogłyby...
Posted by Unknown |
"Gdy brakuje mi sił do dalszej walki, mam trzy opcje. Dać upust myślom samobójczym. Wziąć tabletkę i przyćpany nie myśleć o niczym złym, lub by zapomnieć o świecie, bólu i problemach - po prostu włączyć film lub przeczytać książkę. Przez wiele lat uczyłem się jak być szaleńcem by nie zwariować i przy tym wszystkim wydawać się normalnym. Ucieczka? Tak, uciekam. Nie uważam się za tchórza. Moja ucieczka trwa kilka rozdziałów książki lub jakieś...
Posted by Unknown |
Jest grubo po północy. Boję się ruszyć by nie zbudzić rudego kotka, który śpi mi na kolanach. Byłem dzisiaj z żoną w parku na koncertach. Z ostatniego zrezygnowaliśmy. "Artyści" nie poszanowali publiczności, więc nie zostaliśmy. Pogoda chyba też się zezłościła, ponieważ zaczął padać deszcz. Nie chce mi się spać. Błądzę wspomnieniami tam gdzie zajrzeć powinienem i tam, gdzie nie wolno. Wspominam ludzi, których spotkałem na swojej drodze....

wtorek, 28 maja 2013

Posted by Unknown |
Udałem się do psychologa. Skierowała mnie tam moja doktorka. Powiedziała, że do tej psycholog odsyła swoje najbardziej beznadziejne przypadki. Jako taki przypadek poszedłem. Dostałem pracę domową - mam napisać nad czym chcę popracować. Nad wszystkim? Nie da rady... Muszę wybrać swoje najbardziej znienawidzone cechy. Dalej jestem w tym samym punkcie - nad wszystkim... Wyzywamy się od zwierząt, a ja chciałbym być przyjacielski i wierny jak pies,...

wtorek, 5 lutego 2013

Posted by Unknown |
Podzielę się z Wami fragmentem mojej książki "Spektrum" oraz rozmową telefoniczną doktorki z reporterem, która zleciła mi wstrząsy insulinowe. Fragment książki dotyczy mnie, choć jest pisany z innej perspektywy.  "Na czym to polegało? Najpierw przypinano go pasami, by przy wstrząsie insulinowym nie spadł z łóżka lub w inny sposób nie zrobił sobie krzywdy. Po przedawkowaniu insuliny, którą wstrzykiwano mu przez cienką igłę dużej strzykawki,...

piątek, 1 lutego 2013

Posted by Unknown |
Jesteście ze mną. Tutaj na blogu. Czytając moją książkę. Pisząc wiadomości. Dzięki Wam, wiem, że moja choroba ma sens. Że jestem potrzebny. Dziękuję Wam za to! Jeszcze przed ukazaniem się w zeszłym roku mojej książki, swoje zaburzenia traktowałem jako przekleństwo. Teraz wiem, że są darem. Wczoraj ukazał się reportaż o mnie w Tygodniku Powszechnym. Samo ukazanie się go było dla mnie stresem porównywalnym do tego, gdy moje "Spektrum" wylądowało na półkach księgarń. Bałem się jak zostanie przyjęty. Kolejny raz przekonałem się, że obnażanie duszy...

sobota, 12 stycznia 2013

Posted by Unknown |
Tak młodzi jak dziś nigdy już nie będziemy "Wczoraj" już było, nie gońmy za nim. "Dzisiaj" jest nasze, wykorzystajmy je, pokochajmy. "Jutro" do nas jeszcze nie należy, miejmy nadzieję, że nazajutrz to się zmieni.  Zegar ma ostre wskazówki. Potrafią zabić. Tak też robią. Czasami jednak zbyt wcześnie. Nie bójmy się ich, ale miejmy świadomość ich istnienia, ponieważ to świadomość straty sprawia, że doceniamy rzeczy wydające się oczywistymi. Nie...

wtorek, 8 stycznia 2013

Posted by Unknown |
"Podstawowym błędem, który wtedy popełniłem, było identyfikowanie się z tymi, którzy byli tam razem ze mną. Widząc nagiego schizofrenika uciekającego przed, jak to mówił (a raczej głośno wykrzykiwał), listonoszem na zielonym rowerze, myślałem, że i ja kiedyś taki się stanę…Patrząc na dziewczynę, która wyrywała sobie garściami włosy, by po chwili je zjeść, bałem się, że i ja zacznę to robić… Pewien chłopak był przekonany, że jest bohaterem filmu Matrix, i uparcie powtarzał lekarzom, że jak najszybciej muszą go wypuścić, by mógł uratować świat,...