wtorek, 28 maja 2013

Posted by Krystian Głuszko |


Udałem się do psychologa. Skierowała mnie tam moja doktorka. Powiedziała, że do tej psycholog odsyła swoje najbardziej beznadziejne przypadki. Jako taki przypadek poszedłem.
Dostałem pracę domową - mam napisać nad czym chcę popracować. Nad wszystkim? Nie da rady... Muszę wybrać swoje najbardziej znienawidzone cechy. Dalej jestem w tym samym punkcie - nad wszystkim...

Wyzywamy się od zwierząt, a ja chciałbym być przyjacielski i wierny jak pies, ciepły i czuły jak kot, silny jak koń i wolny jak ptak. Dziwne... cechy jakie powinni posiadać ludzie, częściej można spotkać u zwierząt niż u człowieka...

Nad czym chciałbym popracować?

Mój mały, rudy kot łazi mi po klawiaturze. Strasznie mnie wkurza, ale jest miły. Tak, ludzie często wkurzają, rzadziej są mili...

Co chcę w sobie zmienić?

Szukałem dobrych cech u ludzi, więcej znalazłem u zwierząt. Możesz się ze mnie śmiać, potwierdzić moje szaleństwo, ale nigdy ani Ty, ani ja, nie będziemy tak wierni i bezinteresowni, spokojni i weseli jednocześnie, mili i walczący o swoje, silni i potulni...

Co chciałbym w sobie zmienić?

Wszystko! Małymi kroczkami, bo inaczej się nie da. Wiem jaki chcę być a to już zawsze coś...
Reakcje:

2 komentarze:


  1. A ja właśnie taka jestem, przyjacielska i wierna jak pies, ciepła i czuła jak kot, silna jak koń i wolna jak ptak.I po mojej klawiaturze łazi rudy kot,tylko duży,ale mnie to nie denerwuje,bo go kocham:))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego tak dobrze się dogadujecie :) Mój kotek przeżywa chyba okres buntu młodzieńczego :) Dzisiaj zanim jeszcze zdążyłem zrobić obiad, pochłonęła więcej niż ja po ugotowaniu. Teraz trenuje wspinaczkę ekstremalną po firance :) Od zwierząt można się nauczyć więcej jak od ludzi i taka nauka byłaby bardziej wartościowa w sporej większości. Również pozdrawiam :)

      Usuń