poniedziałek, 24 listopada 2014

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
- Jestem tutaj! Wiem, że zdajesz sobie z tego sprawę. Nie ignoruj mnie! Od czwartego roku  życia jest przy mnie. Tylko ja go widzę. Lekarz twierdzi, że mój chory umysł stworzył go by się mną opiekował. Robi to. Nie zawsze dobrze... - Czego od mnie chcesz? - Chce ci pomóc. Dzięki mnie nigdy nie byłeś samotny. Należy mi się chyba jakiś szacunek. Rzeczywiście. On jest od zawsze. Gdy opuszczali mnie przyjaciela, był przy mnie. Gdy lądowałem...

piątek, 21 listopada 2014

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
https://www.youtube.com/watch?v=Kgygofyh_Ys Dla tych, którzy są ciekawi mojej nowej książki zrobiłem filmik :) Zdradzę, że Wy również jesteście jej bohaterami. Przynajmniej Ci, którzy komentowali moje wpisy :) Książka trafi do ogólnej dystrybucji w styczniu, ale ja już dzisiaj zapraszam :) Filmik powstał dzięki recenzji Anny Grzyb, za co bardzo jej dziękuję. Zapraszam do obejrzeni...

sobota, 15 listopada 2014

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
Tabletka szczęścia. Silnie uzależniająca. Daje ukojenie. Pozwala funkcjonować w miarę normalnie. Wyrywa z rąk depresji. Tłumi myśli samobójcze. Oddala chęć samookaleczenia. Jest tabletką szczęścia, ale nie rozwiązaniem. Biorę je od kilku dni. Czuję ulgę. Mam siłę.  Szczoteczka do zębów nie waży już kilka kilogramów a schody z pierwszego piętra są do pokonania. Nie płaczę już na zapleczu. Byłaby idealna gdyby leczyła a nie oszukiwała chwilowo...

sobota, 8 listopada 2014

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
Przeglądam statystyki bloga. Wielu trafia na niego wpisując w wyszukiwarce "czy asperger potrafi kochać". Tak, potrafi. Pomimo tego, że często się izoluje od kochanej osoby i ciężko mu tę miłość okazać, potrafi kochać bardzo mocno. Moja żona pewnie też nieraz zadaje sobie to pytanie. Co jakiś czas pojawiają się u mnie izolacje. Wydaję się wtedy człowiekiem z kamienia. Pustym. Bez uczuć i emocji. W środku wszystko wiruje z ogromną siłą. Wszystkie...

czwartek, 30 października 2014

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
Uważam, że Zespół Aspergera jest typem urody. Nie mam na nią bezpośredniego wpływu. Taki się urodziłem. Mogę ciężko pracować by tę urodę poprawić. Trochę zmienić. Coś polepszyć. Czasami nakładam na siebie maskę by ukryć coś przed światem. To nie jest rozwiązanie, ale społeczeństwo wymaga ode mnie bym uczestniczył w jego stadnym życiu. Chociaż sprawia mi to ogromną trudność wtapiam się w jego zasady. Często przybieram barwy szarej masy by po jakimś...

piątek, 17 października 2014

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
Choruję. To już wiecie. Momentami jest mi bardzo ciężko. Można się domyślić. Umierałem i rodziłem się na nowo. Upadałem i wstawałem. Śmiałem się i płakałem. Wierzyłem halucynacjom i w nie wątpiłem. Moja historia nie jest długa, ponieważ jest skondensowana. Zabawne, czasami opowieść można zamknąć w jednym zdaniu. Życie - w jednym słowie. Mam 29 lat. Jak dobrze pójdzie i ktoś lub coś będzie nade mną czuwał - zestarzeję się. Gdy przyszłość stanie...

poniedziałek, 6 października 2014

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
Boimy się o niej myśleć. Żyjemy tak, jakby nigdy nie miała nas porwać. Ona jednak w jednej chwili zabiera nas ze sobą. Nie pyta o nasze plany. Nie pozwala się pożegnać. Nie daje szansy spełnić marzeń. Śmierć nie nosi ze sobą kosy a w tunelu nie ma światła. Jest czymś naturalnym. Nieuniknionym. Mimo wszystko zaskakuje. Wierzący są przekonani, że jest początkiem czegoś wielkiego. Ateiści podchodzą do niej chłodno. Uważają ją za koniec. Nie wiem...

piątek, 3 października 2014

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
Kogo obchodzą chorzy psychicznie? Dla obcych jesteśmy ciekawą jednostką. Tak, halucynacje, głosy itp są fascynujące. Ludzie lubią słuchać o tak niezrozumiałych sprawach. Dla znajomych jesteśmy użalającymi się nad sobą ludźmi, którzy powinni wziąć się z garść. Pisałem kiedyś, że ukrywając swoje szaleństwo umieramy za życia niemi. Co nam to da? Po co mówić? To i tak nic nie zmieni. Nikt tego nie zrozumie. To jest normalne. Tylko osoba chora zrozumie...

poniedziałek, 29 września 2014

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
Ciągle uciekam. Chowam się w kartach książki. Zanurzam w dobrym filmie. Uciekam do pracy. Chowam się wśród bliskich. Czy jestem tchórzem? Izolacje autystyczne już mnie nie dopadają. Nie mają szans. Uciekam przed nimi. Przed depresją i psychozą. Amnezjami i napadami epilepsji. Nie tęsknię za przeszłością, lubię dzisiaj i nie boję się jutra, bo mam wszystko czego potrzebuję. Kocham i jestem kochany. Czego chcieć więcej? Wydaję kolejną książkę. Spełniam...

środa, 24 września 2014

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
Mam na imię Krystian. Jestem farciarzem z ogromnym pechem. Jestem chory. Choroba pomaga mi docenić zdrowie, bo ciało mam w miarę zdrowe. Jestem marzycielem, którego marzenia się spełniły. Samotnikiem, który nigdy nie będzie już samotny. Jestem mężem Ewy i ojcem małej Małgosi. Jestem szczęśliwy, chociaż często chce mi się płakać. Jestem zaburzony, ale realny, aż do granic... Mam na imię Krystian bo taki był wybór moich rodziców. Kocham życie bo...

środa, 17 września 2014

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
Dzisiaj spotkałem się z lekarzem, którego nie widziałem od wielu lat. Leczył mnie gdy byłem izolowany od świata na oddziale zamkniętym. Jedno krótkie spotkanie, za które zapłaciłem przywołało mnóstwo złych wspomnień. Myślałem, że uporałem się już z przeszłością. Ona jednak ciągle wraca. Czasami jest uśpiona wrzącą teraźniejszością lub burzliwym jutrem. Nie zmienia to jednak faktu, że ukształtowała ona moje dzisiaj. Śpiączki insulinowe. Tak, to...

czwartek, 11 września 2014

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
Urodziłem się pewnego gorącego dnia. W radiu królowała wtedy piosenka, w której Edyta Geppret śpiewała o tym, jak bardzo kocha życie. Jako noworodek ciągle ją słyszałem. Tak myślę. Nie mam prawa tego pamiętać. Często nucę tę piosenkę. Tak jest od wczesnego dzieciństwa. Stała się dla mnie bardzo ważna. Data moich narodzin jest ciepła. Ma kolor wpadający w brąz i łagodny kształt. Tak, dzięki mojej autystycznej urodzie, potrafię widzieć takie rzeczy. Pierwsze...

piątek, 5 września 2014

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
Mam włączony telewizor. Lecą jakieś wiadomości. Przełączam kanał. Parę dni temu postanowiłem, że odetnę się od mediów. "Pobite dziecko walczy o życie", "Matka molestowanej córki, kryła pedofila", "Znaleziono ciało noworodka", "Dziecko samotnie błąkało się w nocy po ulicach, rodzice mieli po dwa promile" itd... Chciałbym by świat zszedł na psy. Byłby piękniejszy. Psy są przyjacielskie. Miłe. Wierne. Lepsze od ludzi... Gdy słyszę takie wiadomości...

wtorek, 26 sierpnia 2014

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
Ciągłe zmiany pogody. Jesień miesza się z latem. Sorry taki mamy klimat? Jestem Aspergerowcem i bardzo źle znoszę zmiany. Nawet pogody. Pogoda się na mnie uwzięła. A może to los, który dał mi etykietkę, z którą tak ciężko jest żyć? Dzisiaj mamy jesień. Wczoraj było lato, ale jutro ma być wiosna. Nic nie zaplanuję, a to jest przecież konieczne, by móc w miarę normalnie żyć. Moje imię nabiera innego brzmienia. Jest depresyjne. Głuche. Niewidome....

piątek, 8 sierpnia 2014

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
Dawno nie pisałem. Być może zlikwiduję bloga, ale póki co jeszcze się nie żegnam.  Co u mnie? Za dnia pracuję. Wieczorami zajmuję się Małgosią. Mało czasu mam na myślenie. To dobrze. W moim umyśle jest straszny bałagan. Złe myśli próbują stłumić radosne chwile. Nie udaje im się to. Biorę nowe leki. Jak zawsze najpierw szkodzą. Czekam dwa tygodnie na pierwsze pozytywne skutki, które przeważnie nie nadchodzą i kolejny raz wstawiane są nowe. Chudnę...

sobota, 17 maja 2014

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
Piszę kolejny raz. Usuwam i piszę raz jeszcze. Ciężko jest mi wyrazić co czuję. Myślałem, że znam już wszystkie możliwe stany i uczucia. Do wczoraj... Co się stało? Wzruszyła i zawstydziła mnie jednocześnie pewna dziewczyna, którą pragnę serdecznie tutaj pozdrowić. Dlaczego? Myślę jak to ująć. Dziwne... Nigdy nie miałem problemów z wyrażaniem tego, co czuję... Nigdy nie oczekiwałem za wiele od życia. Zawsze doceniałem to, co mam, bo dopóki...

poniedziałek, 12 maja 2014

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
Kolejny dzień... Dzisiaj pada deszcz... Niebo płacze w moim imieniu, więc uśmiecham się do ludzi. Niektórzy odwzajemniają uśmiech. To miłe. W środku coś jest nie tak. Zadzwoniłem do lekarza. Na wizytę trochę poczekam...  Może jutro zza chmur wyjdzie słońce wbrew temu co mówią w telewizji? Prognozy często się nie sprawdzają... Na ulicach powstają potoki... Oglądam wiadomości. Zauważam, że pogłębiają depresyjny nastrój. Na Ukrainie źle...

środa, 7 maja 2014

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
Coś się zmienia... Już nie idę do przodu, ani się nie cofam. Zamarłem. Czas stanął w miejscu, a ja razem z nim. Nie, nie jest źle... Przecież mam wszystko! To dlaczego jestem dzisiaj smutny? Wiem, wiem, muszę się w końcu wybrać do lekarza... To już kilka miesięcy bez kontroli... Zadzwonię. Jutro zadzwonię. Może to przesilenie wiosenne? Wahania pogody? Przemęczenie? Lub broń Boże, nawrót choroby? Nie, teraz nie mogę pozwolić sobie czuć się...

niedziela, 4 maja 2014

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
Ci najbardziej uśmiechnięci noszą w sobie najwięcej smutku. Tłumione emocje mnożą się. Łzy ukryte głęboko w duszy nie są ani ze szczęścia, ani ze smutku, są wynikiem chaosu, który w końcu trzeba będzie ogarnąć. Ćwiczenia fizyczne cudownie opanowują samookaleczenia. Słuchawki w uszach zmniejszają ból wywołany niektórymi dźwiękami. Resztę zwalcza uśmiech dziecka... Jest dobrze, nawet wtedy gdy jest źle... Kłamstwa dają złudną ulgę,...

piątek, 25 kwietnia 2014

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
Dawno do Was nie pisałem. Od ostatniego posta wiele się zmieniło w moim życiu. Urodziła mi się córcia. Pokonałem kolejne przeszkody i nadal jestem szczęśliwy. Bo jak mogłoby być inaczej? Jestem farciarzem. Biorę leki, ale mogę po nie pójść i samemu wziąć je z szuflady, a to jest już powód do szczęścia - mam dwie nogi. Nigdy nie zaznałem głodu. Mam dach nad głową. Jestem zdrowy i moja rodzina jest zdrowa. Może jestem zaburzony, ale nie traktuję...

czwartek, 20 lutego 2014

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
Jestem zmęczony. Pragnę pozwolić sobie poczuć się źle. Mój umysł jest na pełnych obrotach. Chcę krzyczeć, płakać, rzucić czymś o ścianę, ale nie... nie mogę czuć się źle... Jestem więc zombie. Marionetką, która tańczy w rytm oczekiwań otoczenia. Ostrzegano mnie, że mogę wybuchnąć. Robię to więc tutaj i teraz. Wykrzykuję słowa na ekran komputera, uderzam w klawisze, może nawet pozwolę sobie uronić łzę. Jestem silny. Naprawdę. Może trochę zmęczony,...

piątek, 7 lutego 2014

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
Czy da się żyć bezboleśnie i w miarę normalnie z Zespołem Aspergera? Tak? Tak! Życie z tym "zaburzeniem" jest ciężkie, ale może być piękne. Ból wywołany niektórymi dźwiękami można stłumić słuchawkami. Zaburzenia widzenia można polubić. Pewne zmiany da się zaplanować i przygotować się na nie - zminimalizuje to konsekwencje wyrwania ze schematu. Możliwa jest nawet praca między ludźmi. Nie udało mi się jednak przełamać i patrzeć innym prosto w...

poniedziałek, 3 lutego 2014

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
Straciłem panowanie nad czasem. Wczoraj jest dzisiaj. Tydzień zaczął się miesiąc temu. Nowy rok nadszedł przedwczoraj. Patrzę w kalendarz i uczę się go codziennie. Czas płynie nieregularnie. Nie panuję nad nim. Nie ogarniam swojego umysłu. Co się dzieje w mojej głowie? Jak poukładać myśli? W jaki sposób mogę opanować nawrót choroby? Nie jest źle. Mam co jeść i mieszkać też mam gdzie. Moi bliscy są zdrowi. Córeczka rozwija się w brzuszku tak jak...

wtorek, 7 stycznia 2014

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
O mnie, teraz. Jak się czuję? Sam siebie pytam... Porzuciłem dawnego siebie, jednak przeszłość nadal uderza mnie po twarzy. Upadam, ale wstaję.  Mój autystyczny świat został zaburzony. Zaniedbany. Posprzątam, to moje zaniedbanie. Ostatnio moja psychika znowu upomina się o dawkę "narkotyku". Podawałem go zawsze regularnie - żyletką lub żarem papierosa. Nie pomagają mi już leki. Nie pomaga siła woli, ani motywacja. Nie okaleczam...