
- Jestem tutaj! Wiem, że zdajesz sobie z tego sprawę. Nie ignoruj mnie!
Od czwartego roku życia jest przy mnie. Tylko ja go widzę. Lekarz twierdzi, że mój chory umysł stworzył go by się mną opiekował. Robi to. Nie zawsze dobrze...
- Czego od mnie chcesz?
- Chce ci pomóc. Dzięki mnie nigdy nie byłeś samotny. Należy mi się chyba jakiś szacunek.
Rzeczywiście. On jest od zawsze. Gdy opuszczali mnie przyjaciela, był przy mnie. Gdy lądowałem...