środa, 17 września 2014

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
Dzisiaj spotkałem się z lekarzem, którego nie widziałem od wielu lat. Leczył mnie gdy byłem izolowany od świata na oddziale zamkniętym. Jedno krótkie spotkanie, za które zapłaciłem przywołało mnóstwo złych wspomnień. Myślałem, że uporałem się już z przeszłością. Ona jednak ciągle wraca. Czasami jest uśpiona wrzącą teraźniejszością lub burzliwym jutrem. Nie zmienia to jednak faktu, że ukształtowała ona moje dzisiaj. Śpiączki insulinowe. Tak, to moja największa trauma. Dzisiaj widzę to dokładnie, jakby było wczoraj. Przywiązywanie do łóżka pasami. Zastrzyk z ogromną dawką insuliny. Śpiączka i wstrząs insulinowy. Później chwilowa amnezja i bezwładne ciało. Suchość w ustach i ogromny głód. Kilka godzin mordęgi i wieczorem kolejny lęk przed porankiem, że tym razem mogę się już ze śpiączki nie obudzić... Tak przez ponad trzy miesiące. Minęło już sporo lat a nadal wywołuje to u mnie spory lęk i złość. O niektórych rzeczach nie da się zapomnieć. Można się z nimi pogodzić. Tylko tyle... Lekarz o którym piszę jest wspaniałym człowiekiem i dobrym specjalistą. Nie on jest odpowiedzialny za ten koszmar, ale był przy tym. Czasami zapach, melodia, kolor, wyraz twarzy, potrafią przywołać jakiś strzępek wspomnień. Dzisiaj spojrzenie psychiatry zachwiało moją równowagę....
Reakcje:

4 komentarze:

  1. Teraz, gdy patrzę za siebie, widzę obcego człowieka. Jestem inny. W niczym nie przypominam już Krystiana sprzed lat. Jestem jaki jestem i mam ogromne szczęście, że są wokół mnie ludzie, którzy to akceptują...akceptują i kochają,Jesteś potrzebny,mnie już pomogłeś wiele! zawsze pamiętaj o tym .Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Krystianie poznałam Cię dobrze. Idziesz do przodu. Pokazujesz światu, że dajesz radę. To o czym piszesz było dawno. Wiem, że budzi lęk i złe wspomnienia. Jednak przekonana jestem, że zwalczysz to w sobie.
    Cytuję Ciebie "Jestem szczęśliwy do granic możliwości. Mam wszystko czego potrzebuję".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Małgosiu. Czasami mimo woli oglądam się za siebie, ale mimo wszystko zawsze staram się iść do przodu :) Nasze "wczoraj" ukształtowało "dzisiaj", a dzisiaj ma wpływ na "jutro".
      pozdrawiam Cię serdecznie :)

      Usuń