poniedziałek, 5 marca 2012

Posted by Krystian Głuszko |
Ponoć szukamy Boga tylko wtedy gdy inne środki zawiodą i jedyne co nam pozostaje to modlitwa. Znam ludzi, których od Boga oddaliła jakaś trauma. Obwiniali Go o swoje cierpienie. W pewnym sensie znienawidzili, aż przestali wierzyć, że w ogóle istnieje. Smutna jest niewiara. Byłem ateistą przez wiele lat. Wywołane to było ogromnym cierpieniem. Byłem wtedy pusty w środku. Przestałem wierzyć gdy stosowano na mnie pewną terrorapię. Wprowadzano mnie przez trzy miesiące, pięć dni w tygodniu w stany sprowokowanej śpiączki. Przeżyłem piekło. Podczas wstrząsów insulinowych, chociaż byłem wtedy w śpiączce, dokładnie czułem jak moja dusza oddzielała się od ciała i wędrowała w wielkiej pustce. Pustka ta, niekończąca się ciemna przestrzeń zadająca mi ogromny ból była dowodem dla mnie na to, że Boga nie ma. Nie widziałem przecież światła o którym wspominają ludzie, którzy przeżyli śmierć kliniczną. Doszedłem do wniosku, że po śmierci czeka mnie nirwana albo zupełnie nic. Czułem się z tym źle, ale wtedy wydawało mi się to prawdziwe. Mimo wszystko modliłem się bo tak mnie nauczono. Poniżej znajdziesz fragment mojej książki wyrwany z opowieści o traumie związanej ze wstrząsami insulinowymi.

"Czasami czułem się jak bezbronne dziecko, uzależnione od innych, bez siły do walki. Została mi tylko modlitwa ateisty, to chyba ma jakiś sens? Proszę podaj mi swą dłoń, pomóż się podnieść nim upadnę jeszcze niżej, nim grunt się pode mną zawali, a z nieba poleją się gwiezdne łzy... Podaj mi swą dłoń nim księżyc runie na mój mały świat, mój mały raj... Czuję, że jesteś ze mną, choć nie wierzę, że możesz być... Słyszę Twoje słowa, choć zwątpiłem w Twoje istnienie... Czy to, co czuję, to wielki plan? Przeznaczenie i dar losu? Czy to ma najmniejszy sens? Choć bardzo chcę odejść, umrzeć, zamknąć oczy, nie wiedząc, gdzie poniesie mnie ta zbawienna śmierć, choć nie czuję lęku, strach paraliżuje całego mnie..."

    
"Spektrum" Krystian Głuszko


Wiarę odnalazłem w sobie na nowo. Wypełniła ona wielką pustkę w moim sercu.


"Cóż wart jest człowiek co nie ma w sobie Boga?
Miłość co niszczy się własną próżnością i gniewem...
Cóż warte jest życie gdy żądzą nim emocje poprzez
nienawiść prowadząc do zguby?!"

K.



Reakcje:

0 komentarze:

Prześlij komentarz