piątek, 6 marca 2015

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
Nie mam już pretensji do Boga. Nie przeklinam swego życia. Nie mam żalu do losu. Jestem zaburzony. Choruję. Cierpię i bywam w remisji. Płaczę i się śmieję. Myślę o śmierci i chcę żyć. Moje problemy są smutne, jednak potrzebne tym, którzy stracili jak ja niegdyś nadzieję. Tego jestem już pewny. Piszę książki. Jeżdżę na spotkania autorskie. Rozmawiam z ludźmi. Moje "zaburzenia" są potrzebne. To jest wspaniałe uczucie. Walczę codziennie i wygrywam...