niedziela, 15 maja 2016

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |

Studia rozpocząłem wcześniej niż pamiętam. Nie w wieku dwóch lat. Na uczelni pojawiłem się pierwszy raz 11 lipca 1985 roku. Zapewne pierwszym wykładowcą był lekarz lub położna a zajęcia odbywały się na porodówce małego miasteczka na południowym-wschodzie Polski. W tym miasteczku jak  dotąd miałem najwięcej szkoleń. Od kilku lat opuszczam je na dwa, góra trzy dni by dowiedzieć się czegoś poza granicami województw naszego kraju. Jestem młody. Może nie tak bardzo jak mi się wydaje, jednak mam szansę ciągłego rozwoju, bo według statystyk nie jestem jeszcze nawet w połowie drogi na koniec tego świata.
Przez prawie trzydzieści lat byłem wolnym słuchaczem na wspomnianej uczelni. Nie brałem udziału w dyskusjach ani w żadnych projektach społecznych, w których brać udziału nie musiałem. Moimi nauczycielami byli fryzjerzy, salowe w szpitalach i nauczyciele szkolni w trakcie przerwy a także asymilujący się ze społeczeństwem centrum wszechświata (czyt. mojego miasteczka, Tomaszowa Lubelskiego) sąsiedzi zza wschodniej granicy oraz ci którzy asymilować się z nami nie mieli zamiaru – ci zwłaszcza. Na tej uczelni by zyskać tytuł profesora nie trzeba mieć nawet matury. Wystarczy coś sobą reprezentować, być może nawet samego siebie(!) Po latach obserwacji jestem przekonany, że to prawdziwy wyczyn, nie matura, nie studia, lecz właśnie reprezentowanie samego siebie. Miałem ogromne szczęście poznać wielu takich ludzi na swojej drodze. Z wykształcenia byli tym samym co z natury – LUDŹMI, tak to było dla mnie ogromne szczęście i wyróżnienie. Od nich nauczyłem się najwięcej.
Po co o tym piszę? Chciałem po prostu podziękować. Póki co to tylko słowo, ale słowo poprzedza całą wypowiedź a wypowiedź czyny!

Miłego dnia, tego i każdego następnego!
Reakcje:

1 komentarz:

  1. Jesteśmy jak projekt glinianego garnka, a w pełni zostajemy ukształtowani wtedy, gdy przez lata, dokładane są powoli garstki gliny i poświata ludzkich czynów. Tylko dzięki nim dostrzec możemy w lustrze postać z workiem doświadczeń i tysięcy skierowanych nań słów.

    OdpowiedzUsuń