środa, 2 marca 2016

Posted by Zaburzony Świat Krystiana |
Dawno tutaj zaglądałem... Nie dlatego, że nic się nie działo. Wręcz przeciwnie, działo się dużo za dużo. Odstawiłem część leków i po kilku miesiącach mija wreszcie efekt odstawienny. Nie o tym jednak dzisiaj napiszę. Opowiem Ci jak stałem się kryminalistą, tak przynajmniej myśli o mnie szanowna pani policjantka, która już w imieniu sądu wydała na mnie wyrok. Niestety, to właśnie ona prowadzi moją sprawę. Ja naprawdę jestem pokojowo nastawiony do świata. Tak, złamałem prawo i to nie raz. Są na to dowody w formie dwóch mandatów jakie otrzymałem przez ponad trzydzieści lat życia (dwa za przejście przez pustą ulicę, ale w złym miejscu). Pani policjant, która nie tylko mnie oskarżyła o przestępstwo, ale już wydała wyrok, napisała, cytuję "Krula Zygmunta" na wezwaniu. Przestałem się przejmować jej opinią na mój temat po przeczytaniu tego niezdarnie zapisanego kawałka papieru.


Jak to się stało?

Przyszedł do mnie do baru chłopak. Zapytał się czy przeczytałem kiedyś jakąś książkę. Ktoś ze stolika za nim zaśmiał się mówiąc "przecież on sam pisze książki". Zaczęliśmy dyskusję o literaturze. Powiedział, że czytać zaczął bo był "odosobniony" przez pół roku. Pomyślałem, że chorował. Dziwnie się zachowywał. Nie, nie wyglądał na w pełni zdrowego.
W pewnym momencie zauważył jak walczę z zawieszającym się telefonem i zaproponował, że odbierze swojego (nowszego od mojego) złoma z lombardu i zraz mi go przyniesie. Nie ważne już ile wziął za ten telefon, ważne, że mi go sprzedał a po dwóch dniach po niego wrócił z ... policją!
Oczywiście spodziewałem się wyjaśnień, przeprosin, nie nie wymagałem tego, myślałem, że po to przyszedł. Nie po to jednak przyszedł a ja zamiast słów "został pan oszukany" usłyszałem "będzie pan oskarżony o przestępstwo, kupił pan kradziony telefon"

Nie, nie jestem paserem!

Pani policjantka na komendzie, wypisując ten piękny papierek ze słowem KRUL nie chciała mnie słuchać. Była bardzo zajęta (z pewnością lekturą słownika ortograficznego). Dała mi wypełniony kwitek i dodała "jeśli jest z panem coś nie tak to niech pan sobie zaświadczenie załatwi, to prokurator może tylko odróbki da"

Panie prokuratorze! Czasami gdy tak patrzę dookoła to stwierdzam, że ze mną to jednak wszystko jest w porządku. Proszę o karę śmierci. Jeśli w Polsce jest zakazana to co za problem ją jednorazowo przywrócić? Przecież jak się ma władzę to można wszystko i wszystkich...
Reakcje:

5 komentarzy:

  1. W pewnych momentach chciałam się śmiać. Polskie prawo przyprawia mnie o spazmatyczny śmiech. Jednak przygnębienie, które budzi we mnie jednostka nim dotknięta odebrało mi mowę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń